Biznes konopny w Polsce walczy ze stereotypami.

Ubrania, materiały budowlane, papier czy wysokowartościowy olej – to tylko niektóre zastosowania konopi włóknistych. Przez utożsamianie konopi siewnych z psychoaktywną marihuaną, produkcja ta w Polsce rozwija się powoli i jest skazana na eksport. O omijanych szerokim łukiem konopiach włóknistych rozmawiamy z polskimi producentami i ich kontrahentami.

Piętrzą się formalne bariery, które utrudniają nam pracę. Uprawa konopi włóknistych jest na przykład niepotrzebnie zrejonizowana – mówi w rozmowie z Bankier.pl Maciej Kowalski, prezes firmy HemPoland zajmującej się skupem konopi włóknistych w Polsce. To właśnie konopie włókniste – wykorzystywane do produkcji oleju konopnego – wykorzystuje się w przemyśle spożywczym i kosmetycznym.

Konopie siewne – biznes ograniczony stereotypami

Zapytani przez Bankier.pl sprzedawcy są zgodni co do jednego – biznes polegający na przetwórstwie konopi siewnych jest skutecznie ograniczony przez wiązanie pojęć konopie włókniste i marihuana.

– Przede wszystkim konopie kojarzone są z marihuaną. Ich uprawa w Polsce w ubiegłym wieku była jedną z najwyższych w Europie, lecz przez to skojarzenie ucierpiały konopie siewne. Dla uniknięcia problemów z ich rozróżnianiem zabroniono w pewnym momencie i indyjskich, i tych nienarkotycznych – wyjaśnia Michał Frąckowiak z konopieizdrowie.pl.

Przedstawioną przez Frąckowiaka tezę potwierdza Marcin Szczęsny, który otworzył sklep stacjonarny we Wrocławiu z produktami konopnymi: – Mały popyt wynika z braku wiedzy konsumentów.Konopie w naszym kraju, mimo że mają niewyobrażalnie szerokie spektrum zastosowań, wciąż są kojarzone z używką do palenia. Polakom (i nie tylko nam) przez lata wmawiano kuriozalne tezy, że konopie to groźny, silnie uzależniający narkotyk. Ludzie nie są świadomi, jakie plusy niesie za sobą spożywanie i używanie produktów konopnych – mówi Marcin Szczęsny, założyciel Punktu Konopnego we Wrocławiu, w którego ofercie znajdziemy asortyment kosmetyczny i spożywczy wykorzystujący konopie siewne.

Wyjaśnijmy więc, jakimi właściwościami charakteryzują się konopie włókniste. Na to pytanie odpowiedziała Elżbieta Bujak, dietetyk: – Jeżeli chodzi o zastosowanie konopi włóknistych w przemyśle spożywczym, głównie wykorzystuje się je do produkcji oleju konopnego. Jest on doskonałym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych wspomagających pracę serca, układu krążenia i co bardzo ważne, wspomaga zwalczanie „złego” cholesterolu. Jest również bogaty w witaminy A, C i E oraz witaminy z grupy B. To także doskonałe źródło witaminy K, która odpowiada za krzepliwość krwi, ma działanie antybakteryjne i przeciwgrzybiczne. W przemyśle kosmetycznym środki na bazie oleju konopnego znajdują zastosowanie w łagodzeniu objawów łuszczycy czy trądziku, a także przy leczeniu alergii skórnych – komentuje Bujak, Mój Dietetyk Kielce.

Konopie włókniste (na razie) skazane na eksport

Asortyment na bazie konopi możemy spotkać przede wszystkim w sklepach ze zdrową żywnością – dostaniemy tam przede wszystkim produkty spożywcze i kosmetyczne. Towary firm, które wykorzystują konopie włókniste w przemyśle, znajdują się również na działach zdrowej żywności w popularnych drogeriach – np. w Rossmannie.

Mimo że produktów konopnych na polskim rynku przybywa, nadal nie widzimy ich na sklepowych półkach w popularnych sieciach franczyzowych czy hipermarketach. Grzegorz Polak, rzecznik prasowy Kaufland Polska poinformował nas, że brak produktów konopnych w tej popularnej sieci hipermarketów wynika głównie ze znikomego zainteresowania klientów.

Czy biznes konopny jest zatem skazany na eksport? Kowalski z HemPoland przewiduje, że za 2-3 lata będziemy mogli liczyć na znaczy rozwój tego przemysłu w kraju. – Polacy pytają nas o ceny za kilogram ziarna, podczas gdy zagranicznych kontrahentów  interesuje kwota za kontener (mniej więcej 20 ton) – mówi – Na dziale zdrowej żywności w Rossmannie możemy kupić łuskane nasiona konopi w cenie 140 zł za kilogram. My płacimy rolnikom 3 zł za kilogram, następnie eksportujemy towar np. do Belgii, gdzie podlega obróbce przemysłowej, aby ostatecznie z powrotem trafić na polski rynek z ceną o wiele wyższą niż w przypadku przeprowadzenia całego procesu na miejscu, w Polsce – dodaje.

Przeszkodą dla polskiego przemysłu konopnego jest nie tylko niskie zainteresowanie. Wśród społeczeństwa niestety funkcjonuje mylne przekonanie, że zbiór konopi jest trudniejszy od innych zbóż. Prezes firmy HemPoland zaprzecza tym opiniom i mówi w rozmowie z Bankier.pl o tym, że rolnicy, którzy faktycznie zajmują się uprawą konopi, są odmiennego zdania.

Jak wygląda dostępność tych produktów za granicą? Małgorzata Szakuła, blogerka i autorka książki „Konopie w kuchni”, zauważa: – W Niemczech czy Holandii można kupić asortyment na bazie konopi w każdym większym markecie i każdym sklepie ze zdrową żywnością. Zakres produktów jest także znacznie szerszy: jest mleko konopne, jogurty konopne na bazie mleka, słodycze typu batony, czekolada, a także makarony, pieczywo, różne rodzaje herbat, napojów. Wszystko dostępne od rożnych producentów.

– Póki co żywność czy kosmetyki na bazie konopi włóknistych w Polsce należą do produktów niszowych. Interesuje się nimi ciągle rosnąca, acz jeszcze wąska grupa konsumentów – mówi w rozmowie z Bankier.pl Kowalski. Z czego to wynika? – Ze strachu, braku wiedzy i stereotypów.

Konopie włókniste intratne dla rolników

Czy konopie włókniste wymagają zezwoleń, których nie trzeba uzyskać w przypadku uprawy np. lnu? Przepisy dotyczące uprawy konopi w Polsce reguluje art. 45 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, który mówi m. in. o tym, że uprawa może być prowadzona w wyznaczonych rejonach przy zastosowaniu materiału siewnego kategorii elitarny albo kategorii kwalifikowany w rozumieniu przepisów o nasiennictwie. Wymagane jest również posiadanie podpisanej umowy kontraktacji z podmiotem uprawnionym do prowadzenia skupu konopi włóknistych. Kowalski dodaje: – Dobrym zwyczajem rolnika (nie obowiązkiem) jest powiadomienie Komendy Policji o planowanej uprawie.

Czy polskim rolnikom opłaca się prowadzić konopie włókniste? Okazuje się, że tak. O ile rolnik uprawiający np. pszenicę otrzyma m.in. jednolitą płatność obszarową i opłatę za zazielenienie, torolnik siejący Cannabis sativa - oprócz wspomnianej pomocy – może uzyskać dodatkowo 130 EUR/ha.

– Odrębne wsparcie bezpośrednie w sektorze konopi włóknistych przyznawane jest od kampanii roku 2015. Powierzchnia zgłoszona przez rolników do płatności za 2015 r. wynosiła ok. 690 ha. Stawka płatności za 2015 r., wynosząca 572,49 zł/ha, została ustalona jako iloraz kwoty przeznaczonej na ten cel za 2015 r. (93 tys. EUR, tj. ok. 394,8 tys. zł) oraz ww. powierzchni – komentuje dla Bankier.pl Renata Kania, rzecznik prasowa Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 

W Polsce z myślą o konopiach włóknistych realizuje się przede wszystkim następujące dopłaty bezpośrednie:

  • Jednolitą płatność obszarową (JPO) – 106,88 EUR/ha
  • Płatność za zazielenienie – 71,69 EUR/ha
  • Płatność dla młodych rolników – 61,01 EUR/ha

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa informuje, że gospodarzowi, który w danym roku spełni warunki do przyznania jednolitej płatności obszarowej, mogą przysługiwać płatności uzupełniające za uprawę wskazanych roślin i bydła.

Płatność przysługuje rolnikom, którzy prowadzą uprawę konopi włóknistych na gruntach kwalifikujących się do przyznania jednolitej płatności obszarowej, przy zastosowaniu odmian zawierających w uprawie polowej  maksymalnie 0,2% tetrahydrokanabinolu (THC) w suchej masie rośliny.

 

 

Bez tytułu

 

Warto pamiętać, że biznes konopny nie jest nowością na rodzimym rynku, Szakuła zauważa: – w Polsce uprawa konopi włóknistych jest legalna, niestety absurdalne przepisy antynarkotykowe narzuciły na rolników szereg obwarowań trudnych do spełnienia. Jeszcze w 1960 roku obszar uprawny Cannabis sativa L w Polsce wynosił 30 tysięcy hektarów, w kolejnych już ten areał systematycznie topniał.

Mimo powtarzanych przez wielu ekspertów zalet płynących z zastosowania konopi włóknistych w przemyśle spożywczym, kosmetycznym, a nawet energetycznym, biznes ten rozwija się w Polsce powoli. Być może po reformie związanej z medyczną marihuaną, świadomość Polaków w zakresie innych właściwości konopi wzrośnie, co przełoży się na rozwój tej gałęzi rynku w kraju.

 

źródło: bankier.pl