Reflektory z Porsche idealne do produkcji marihuany.

Polscy właściciele samochodów marki Porsche nie mogą ostatnio spać spokojnie. Policja odnotowuje, że z aut tego producenta coraz częściej giną reflektory. Wbrew temu, czego można byłoby się spodziewać, złodzieje nie sprzedają ich później na giełdach czy przez internet, a wykorzystują w domu.

Zakup ksenonowych reflektorów wydaje się być dla niektórych kierowców ważny. Ich ceny nie są jednak niskie. Dlatego też nie brakuje amatorów cudzych lamp. Ostatnio bardzo dotkliwie zaczęli to odczuwać właściciele Porsche. Dotyczy to szczególnie modeli Panamera i Cayenne. Dlaczego właśnie ich? Okazuje się, że wymontowanie lamp z tych aut nie jest trudne. By to zrobić, nie trzeba nawet otwierać maski. Wystarczy wiedzieć jak i pociągnąć za odpowiednie uchwyty.

Skąd ten nagły wzrost przypadków „zaginięcia” reflektorów? To reminiscencja trendu, który od pewnego czasu panuje w Holandii. Ten kraj kojarzy się nie tylko z wiatrakami, charakterystycznym budownictwem i sztuką malarską, ale też z legalną marihuaną. Jak informował De Telegraaf, amatorzy tej używki zauważyli, że reflektory Porsche doskonale sprawdzają się w uprawie konopi indyjskiej. Przy niewielkim zapotrzebowaniu na energię elektryczną zapewniają odpowiednią temperaturę i naświetlenie.

W ślady Holendrów poszli nadwiślańscy amatorzy używek, a skoro uprawa konopi jest tu nielegalna, ci, którzy są na nią zdecydowani, nie wahają się również przed dokonaniem kradzieży.

 

źródło: wp.pl

Komentarze